Nawet najbardziej kulturalny i wrażliwy mężczyzna ma przynajmniej raz w życiu taką chętkę: chce, żeby jego kobieta zrobiła striptiz tylko dla niego. Czy to jest normalne? Jak kobiety mają się zachować w takiej sytuacji? Przecież to nie jest zwyczajna rzecz, nie każda dziewczyna chce i potrafi się odpowiednio poruszać. Jeśli coś pójdzie nie tak i on będzie niezadowolony, ona natychmiast to wyczuje i pomiędzy rozumiejącymi się dotąd ludźmi może wyrosnąć mur.
Chodzi z grubsza o to, że mężczyźni czują się po prostu niedopieszczeni albo też ktoś im naopowiadał, jakie to wspaniałe, kiedy żona lub narzeczona rozbiera się wieczorem, a oni w tym czasie siedzą na fotelu z butelką piwa i pstrykają pilotem od telewizora. Nie ma takiego faceta, który byłby w stu procentach zadowolony ze swojego związku, a nawet jeśli jest, to przecież zawsze może być lepiej. Mężczyzna tak myślący próbuje namówić dziewczynę na rozmaite eksperymenty, na przykład na striptiz, bo wydaje mu się, że to odkryje nowe obszary doznań w nieco już powszedniejącym małżeństwie czy konkubinacie.
Striptiz to nie tylko pokazanie swojego ciała, to także obnażenie duszy, czego mężczyźni nie chcą przyjąć do wiadomości. Przecież oni nie oczekują, że dziewczyna będzie podrygiwać w rytm jakiegoś kawałka i zrzucać ciuszki. Chcą widowiska i tylko prawdziwie pociągający występ ich usatysfakcjonuje. Tyle, że dla kobiety to dużo więcej, niż się facetowi wydaje. On myśli, że to kilka minut tańca, a potem seks. Wcale tak nie jest. Ona musi przecież pokazać się w sytuacji zupełnie nowej, chce zrobić to w taki sposób, żeby on był zadowolony. To trudne i krępujące dla wielu dziewczyn. Dlatego właśnie mężczyźni powinni powściągać swoje chętki dotyczące prywatnych striptizów. Czy nie wystarcza im to, co jest? Czy naprawdę potrzebują aż takich atrakcji?
Mężczyźni rzadko biorą pod uwagę to, że kobieta może czuć się skrępowana swoją nagością. Jak to - myśli sobie taki facet - skoro kochamy, będąc nadzy, to o co jej chodzi? Otóż kobiety w większym niż mężczyźni stopniu są skupione na szczegółach swojego wyglądu. One po prostu bardziej przeżywają krytyczne spojrzenia i oceny ich powierzchowności niż mężczyźni. To chyba normalne i zrozumiałe.
Nie ma przecież znaczenia, czy facet ma krótkie czy długie nogi, czy ma trochę obwisły brzuch lub zbyt dużo znamion na ciele. To nie są sprawy, które by obchodziły mężczyzn lub stresowały ich w jakikolwiek sposób. Tymczasem kobieta przeżywa to bardzo mocno. Może oczywiście poświęcić się i odegrać przed mężczyzną jakąś rozbieraną scenę, ale będzie to nieuczciwe z jej i z jego strony. Uczciwość zaś jest najważniejszą cechą każdego związku opartego na emocjach - przynajmniej w teorii. Wielu mężczyzn jednak lekceważy to zupełnie, myśląc jedynie o własnych zachciankach.
Źródło: http://www.wamper.pl/tekst.php?id=474
Czy faceci chcÄ… striptizu?
|














































Komentarze
Kfijat
Nie bede tego komentowac, bo i tak zaden argument nie trafi do autorki tego tekstu.